Artykuł sponsorowany
Jak odczytywać drgania silników elektrycznych, zanim usterka zatrzyma linię produkcyjną

W hali produkcyjnej zespołu pompowego w hucie nagle rośnie poziom drgań głównego silnika elektrycznego. Operator na obchodzie zauważa lekkie wibracje przenoszące się na obudowę, zanim jeszcze pojawi się charakterystyczny hałas łożysk lub zauważalnie spadnie wydajność całej linii technologicznej. Fizyczne zmiany mechaniczne w maszynach wirujących niemal zawsze wyprzedzają namacalne objawy termiczne i elektryczne. Prawidłowa i regularna analiza tego zjawiska pozwala na bardzo wczesne wykrycie nadchodzącej usterki. Zrozumienie charakterystyki sygnałów wibracyjnych zapobiega nieplanowanym przestojom, które w potężnych zakładach przemysłowych oznaczają ogromne straty finansowe.
Dlaczego drgania zdradzają awarię przed wzrostem temperatury
Uszkodzenia łożysk tocznych odpowiadają za około połowę wszystkich poważnych awarii maszyn wirujących. Zanim jednak zużyty element wywoła drastyczny skok temperatury lub zwiększy pobór prądu przez napęd, zmiany w strukturze materiału generują mikroskopijne uderzenia wewnętrzne. Te wczesne anomalie da się bezbłędnie wychwycić za pomocą odpowiednich pomiarów na korpusie urządzenia. Prawidłowo przeprowadzona diagnostyka drganiowa silnika elektrycznego opiera się w głównej mierze na rozróżnieniu specyficznych cech rejestrowanego sygnału.
Niewyważenie masywnego wirnika daje zazwyczaj bardzo wyraźny obraz pomiarowy podczas badań. W takim konkretnym przypadku powstają silne drgania radialne o częstotliwości równej obrotom na minutę, co w widmie częstotliwościowym uwidacznia się jako jeden mocno dominujący pik. Z kolei niebezpieczna niewspółosiowość wałów silnika i maszyny napędzanej generuje nieco inne zjawiska wibracyjne. Obserwuje się wtedy znaczącą składową aksjalną na podwójnej częstotliwości obrotowej oraz charakterystyczną różnicę faz rzędu 180 stopni między sąsiadującymi łożyskami.
Jeszcze inaczej w wynikach badań zachowują się luzy konstrukcyjne w obsadach łożyskowych. Brak odpowiedniej sztywności całego układu mechanicznego wprowadza do odczytu wyższe harmoniczne oraz nieliniowe impulsowe modulacje sygnału. Mechanik nadzorujący utrzymanie ruchu widzi wtedy rosnącą amplitudę drgań przy każdym uderzeniu momentu obrotowego. Specjaliści firmy Partner Serwis regularnie analizują takie skomplikowane wzorce u klientów z branży hutniczej, gdzie potężne napędy pracują w skrajnie trudnych warunkach środowiskowych.
Interpretacja odczytów w oparciu o normy i analizę widmową
Norma branżowa ISO 10816 precyzyjnie klasyfikuje dopuszczalne poziomy drgań dla przemysłowych maszyn wirujących. Weryfikacja opiera się na szczegółowej analizie prędkości skutecznej RMS wyrażonej w milimetrach na sekundę. W przypadku sztywno osadzonych silników pracujących powyżej 600 obrotów na minutę, utrzymywanie wartości poniżej 2,3 milimetra na sekundę oznacza bezpieczny stan maszyny. Wynik dochodzący do 4,5 milimetra wciąż mieści się w dopuszczalnej i w pełni akceptowalnej strefie diagnostycznej. Przekroczenie tego progu sygnalizuje już stan niewystarczający, natomiast odczyt powyżej 11,2 natychmiast klasyfikuje urządzenie do strefy skrajnie niedopuszczalnej.
Pojedyncza liczba wygenerowana przez przyrząd rzadko jednak daje pełen obraz sytuacji technicznej drogiego urządzenia. Kluczowa dla postawienia trafnej diagnozy inżynierskiej jest pełna historia pracy napędu oraz dynamika przyrostu wibracji. Zaawansowana analiza widmowa pozwala bezbłędnie wskazać pierwotne źródło problemu mechanicznego w dużych silnikach pracujących pod często zmiennym obciążeniem. Skomplikowany algorytm matematyczny bez problemu rozdziela złożony sygnał z czujnika piezoelektrycznego na proste składowe. Dzięki temu inżynierowie mogą łatwo izolować mechaniczne uszkodzenia samych łożysk od normalnych zjawisk wynikających z roboczego obciążenia wału.
Proces ostatecznej lokalizacji usterki silnika znacznie przyspiesza mądre zestawienie danych wibracyjnych z nowoczesnym badaniem termowizyjnym. Wyraźne miejscowe przegrzanie oprawy łożyska widoczne na kolorowym termogramie doskonale potwierdza fizyczne zużycie mechaniczne zasygnalizowane wcześniej przez cykliczne skoki amplitudy drgań. Analiza historii obciążenia z systemu sterowania pomaga z kolei wykluczyć krótkotrwałe przeciążenia całej linii produkcyjnej. W bardzo skomplikowanych układach napędowych to właśnie taka przekrojowa i wieloaspektowa weryfikacja ostatecznie eliminuje kosztowne ryzyko pomyłki diagnostycznej.
Przełożenie wyników badań na planowanie utrzymania ruchu
Zebranie kompletu rzetelnych danych wibracyjnych to dopiero pierwszy ważny krok w procesie decyzyjnym przemysłowych służb utrzymania ruchu. Odczyt drgań napędu utrzymujący się stabilnie w bezpiecznych dolnych granicach normy uzasadnia wyłącznie prowadzenie rutynowej obserwacji bez fizycznej ingerencji w mechanikę silnika. W takich przewidywalnych sytuacjach skomplikowany system napędowy może bez żadnego ryzyka kontynuować ciągłą pracę aż do kolejnego harmonogramowego przeglądu okresowego.
Sytuacja operacyjna radykalnie zmienia się, gdy amplituda rejestrowanych wibracji zaczyna miarowo rosnąć w ramach żółtej strefy ostrzegawczej. Taki zauważalny trend w odczytach wymaga natychmiastowego zaplanowania technicznego postoju linii na precyzyjne wyważanie wirnika lub korektę geometrii osiowania układu. Daje to inżynierom bezcenny czas na bezpieczne sprowadzenie części zamiennych i organizację prac serwisowych w najbardziej dogodnym oknie produkcyjnym zakładu.
Z kolei gwałtowne przekroczenie fabrycznych wartości alarmowych lub niespodziewane pojawienie się nowych ostrych pików w widmie nie pozostawia żadnego marginesu błędu. Wymusza to bezwzględnie awaryjne zatrzymanie napędu głównego i natychmiastowe przeprowadzenie pogłębionej weryfikacji wszystkich kluczowych elementów mechanicznych pracującego silnika. Tylko zdecydowane i radykalne działanie operacyjne skutecznie chroni wtedy przedsiębiorstwo przed katastrofalnym zniszczeniem stojana oraz wielotygodniowym zatrzymaniem całego zintegrowanego ciągu technologicznego.



